W tym naszym małym , przaśnym muzeum snów
Jesteśmy jak dzieci
Choć dawno już zgubiliśmy z naszych lat
To zwariowane naście
Dajemy się prowadzić za rękę
Wśród pokoi pełnych negatywów
I z niezamierzoną ochotą nasiąkamy i przepełniamy się
Sokami zawiści i szaleństwa
W marzenia wpychamy na siłę
Dystans i krótkotrwałość
Bo szarpie nas ta złość.
Kiedy już zasnę
Gdzieś daleko
Wśród spokojnych słów
W myślach pozostanie jedno
Gdzie i kiedy to straciliśmy, ojcze?
krok za krokiem.
słowo za słowem.
Popatrz moja droga
Burza dziś do rozpętania
Jakże pięknie kształtować kolejny dzień
Pędź Zmiano!
Bo gdy spojrzeć wokół
Zostanie tylko cień dawnych chwil
I pustka po minionych uczuciach
Chaos dziś bogiem
Chaos dziś sprawcą
Zmiany piętrzą się w stosy
Przesypują się spragnione spełnienia
Po to by ruszyć
I wyzwolić
Już czas
Już czas
Gdy droga rusza w ruch
Gdy zegar tyka znów
W głośny marszowy takt
Tik tak, tik tak, tik tak
Ot tak?
Ileż można żyć w jednej osłabionej wygodą chwili?
Nie idę dziś z Życiem
Po nieprzemyślanych drogach.
Tides From Nebula - The Fall of Leviathan
Jeszcze z czerwca.
Rozedrgany mrok pokrył nas z wolna
Przyniósł nowe siły
Wyzwolenie z nieśmiałości.
***
Sen ucieka z naszych dusz
Miesza rzeczywistość z marzeniami
Gdzieś tam obok nas trwa Świat
Trawi nasz czas.
Pcha Teraz wciąż w przód
Nie wiem kiedy, ktos powie „to tu”
Codzienność grywa w romantycznych szatach
A jest puste wielkie miasto
I gdzieś poza nim
Ty
To nie jest czas na świetliste ciepło
Jeszcze nie
Chodź
Przygarnij mój głos do swej skroni
Niech tylko trwa oddech
Spragniona dotyku skóra zazna ukojenia
Bo tyle dróg wśród nocy
Stoi dziś przed nami otworem.
Blindead - Phaze III: Blood Bond
http://www.youtube.com/watch?v=6hvRN6HyiHM&feature=feedf
„Nie ważny dystans
Nie ważne jak daleko”*
Ciepłe uczucie brzydko rozgrzewa wnętrze
To z niemocy zrodzony gniew
Bo gdy dusza pływa wszerz i wzdłuż
Ciało milknie w dalekim mieście
Gdzieś po drodze zawiniła pycha
W coś gotowego
W coś nie wymagającego zmian i udoskonaleń
Mistrzyni wciąż śle natchnienie
W jak i gdzie
Co jednak zrobić, gdy otacza to szronem zobojętnienia?
Co zrobić, kiedy w niedosknałej formie
W słowach i gestach
Uczeń wciąż woła o miłość?
Jest to już tylko szarpanie resztek
Przez wygłodniałe kły?
Czy jest to układanie fragmentów
Przez wciąż pragnące dłonie?
Czas
Czas niech mówi, a Ty
Ty bądź egoistką
Zachowaj mnie dla Siebie.
*"Coheed and Cambria - Far"
Pij, pij czarny orle Edenu
Tą jaźń przesłodką
Trać się w locie
Ku Słońcu, ku źródle życia
Krzycz na wskroś wieków
Blask dnia
Kształtuje tysiące form
W żyłach czysty płomień
By zawsze być
Gwiezdny ptaku
Zwróc swój wzrok za horyzont
Tam wśród hekatomby gwiazd
Tkwi nasz duch.
Sny niech tkają drogę
Drogę na świetlane serce...
A Ty sama wejdź
Wejdź do umysłu i zostań
Bo tak pięknie tworzysz Świat.
"Thin Lizzy - Dancing in the moonlight"
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 19 518 (wersja testowa)
| « maj » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | |
| 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Umysł poety. Przytułek dla bezdomnych Myśli.
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: